kinomania



Gran Torino

gran-torino-clint-eastwood

Pamiętacie tę charakterystyczną scenę z jednego z najgłośniejszych filmów z Clintem Eastwoodem w roli głównej, w której porucznik Callahan stając nad wystraszonym złodziejem mówi: „I know what you’re thinking. “Did he fire six shots or only five?” Well, to tell you the truth, in all this excitement I kind of lost track myself. But being as this it’s a 44 Magnum, the most powerful handgun in the world, and would blow your head clean off, you’ve got to ask yourself one question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?” Cóż, w najnowszym filmie Clinta zobaczycie…niemalże tego samego Brudnego Harry’ego. Napisałem niemalże ponieważ postać jaką stworzył na ekranie Eastwood jest oczywiście starcem w dodatku z problemami zdrowotnymi ale w sumie zachowanie i sposób bycia zmieniły się nieznacznie. Mimo podeszłego wieku Walt Kowalski jest całkiem dziarskim dziadkiem. Najmocniejszą stroną filmu są…dialogi. Przezabawne wymiany wiązanek/powiedzonek między fryzjerem – dobrym znajomym Walta, Tao (Żabą) i jego Babką (w tym przypadku raczej nie można mówić o wymianie bo oboje bluzgają w nieznanych sobie językach) świetnie wyszły reżyserowi. Dosłownie udało mu się sparodiować swoją postać bezwzględnego twardziela nie liczącego się z niczym i nikim w dążeniu do celu. I to charczenie w dwóch scenach – Batman z najnowszego filmu Nolana mógłby brać lekcje u Kowalskiego. Mimo że Gran Torino to w zasadzie one man show odtwórcy drugoplanowych ról wypadli nad wyraz naturalnie, co nawet zaskakuje biorąc pod uwagę, że nie byli to profesjonalni aktorzy. Zakończenia można się domyślić wbrew opiniom wielu recenzentów ale nie przeszkadza to za bardzo w oglądaniu filmu. Polecam.

Ocena: 4/5


Komentarze

  1. dude mówi:

    Ahhh, ten Clint! Gdy nie stara się być na siłę opiniotwórczy(kontrowersyjne “Za wszelką cenę” jakoś do mnie nie przemówiło), a na warsztat bierze historyjkę szablonową, przewidywalną do bólu, wręcz naiwną, to pokazuje w pełni swoje mistrzostwo! Ta zabawa konwencją(komedia+dramat+strzelanka:)+moralitet+głos w sprawie rasizmu) i pewnymi schematami, a na dodatek lekka autoironia Eastwooda, który nawiązuje co rusz do swoich dawnych ról, powodują, że “Gran Torino” to jeden z lepszych obrazów tego roku! Pożegnanie godne Mistrza.

    | Odpowiedz Data dodania 5 months, 3 weeks ago
    • dziarski mówi:

      Million dollar baby (Za wszelką cenę) Clinta mi bardzo się podobał. Mocne kino o walce do końca w przenośni
      i dosłownie. Oczywiście niektóre postaci, jak chciwa matka pozbawiona uczuć, są przerysowane. Hillary Swank bardzo dobrze zagrała bokserkę z ulicy (od razu sie narzuca nawiązanie do Rockiego). Mimo tego, że film jest średnio innowacyjny gra aktorska i sama historia tworzą bardzo dobrą całość. A co do odchodzenia na emeryturę Eastwooda – trochę bym się z tym wstrzymał. Na pewno jeszcze sporo obrazów wyreżyseruje. Ja słyszałem o rozpoczęciu zdjęć do filmu biograficznego Human Factor a że (jak zarzekał się sam Clint) nie będzie już się wcielał w żadną filmową rolę…cóż to faktycznie niepowetowana strata o ile dotrzyma tej obietnicy ;)

      | Odpowiedz Data dodania 5 months, 3 weeks ago
  2. dude mówi:

    “Za wszelką cenę” to dwa filmy w jednym. Pierwsza część, która notabene cholernie się wlecze, to esencja kina boksersko-sportowego, które opiera się na starych schematach. Bohaterka musi udowodnić swoją siłę, los rzuca jej kłody pod nogi, ale i tak przeskakuje poszczególne szczeble. Potem dostajemy rasowy dramat egzystencjalny, no i jest to prawdziwy zwrot o 180 stopni. Gdybym miał ocenić film na podstawie ostatnich 20 minut, dałbym bez wahania 10. Szkoda, że Eastwood wybudował swój film na dość stereotypowych podwalinach.

    | Odpowiedz Data dodania 5 months, 3 weeks ago
  3. Czy wiesz, że……

    …film był kręcony m.in. w Detroit?

    | Odpowiedz Data dodania 5 months ago
    • dziarski mówi:

      Coś mi się obiło o uszy ;) Za to wiem, że Clint w filmie psioczył na Toyotę i inne zagraniczne marki wypierające z rynku tradycyjne amerykańskie wozy.

      | Odpowiedz Data dodania 5 months ago
  4. Nawet dziecko wie, że tradycyjne amerykańskie wozy są debest.
    A na poważnie: coraz więcej filmów będzie kręconych w Michigan. Gubernator stanu zatwierdziła ulgę podatkową dla filmowców. Więcej tutaj: http://www.michiganfilmoffice.org/cm/files/film-Incentive-Combined-FAQs.pdf

    | Odpowiedz Data dodania 3 months, 3 weeks ago


Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)



Formatowanie Twojego komentarza
Powrót do góry | Pole tekstowe: Większy | Mniejszy