Kinematograf

by dziarski

Kinematograf_2 [50%]

“Jak ja wytłumaczę żonie, że byłem na 12 minutowym filmie ?” – jeden z widzów wychodzących z ponad dwugodzinnego „seansu”. Tomek Bagiński postanowił zaprezentować swoją najnowszą krótkometrażówkę wraz z prelekcją na temat jej powstawania oraz krótkim opisem 3 projektów nad którymi obecnie pracuje studio Platige Image. Ten wielopak (a głównie jego zagraniczna trasa) ma na celu zdobycie funduszy na kolejne projekty firmy odpowiedzialnej za słynną już „Katedrę”. Podczas krótkiej prelekcji wprowadzającej w klimat „Kinematografu” zdradzono widzom (sala była prawie pełna – jak na 12min dzieło trzeba przyznać, że robiło to wrażenie), że w dalszych planach Platige Image jest pełnometrażowy film 3D, w którym główną bohaterką będzie „zabawna babcia broniąca swego małego miasteczka”. Czyżby szykowała się komedia mająca konkurować z animacjami wielkiej dwójki Dreamworks’a i Pixar’a z typowo polskim akcentem humorystycznym…? Tuż przed Kinematografem pokazano kilkuminutową animację: „Laska”. Pomysł ciekawy a finał zaskakuje ale mi jakoś ten aperitif  średnio smakował. Za to Kinematograf jest jedną z najlepszych krótkometrażówek Bagińskiego. Babka odpowiedzialna za produkcję straciła podobno podczas pracy 8 kg🙂 – opłacało się! Ogrom pracy 50-osobowego zespołu sprawił, że te 12 minut tworzy bardzo klimatyczną i porywającą całość. Malowane tła oraz specyficzna kolorystyka bazująca na sepii świetnie podkreślają komiksowość tego projektu. Kinematograf powstał na kanwie jednego z wątków komiksu „Rewolucje” Mateusza Skutnika. Głównym bohaterem jest wynalazca maszyny do pokazywania ruchomych obrazków pracujący nad udoskonaleniem swego dzieła – wprowadzeniem kolorów na kliszę. Najmocniejszą stroną filmu jest sama historia świetnie zilustrowana muzyką. Na mnie największe wrażenie zrobiła sekwencja otwierająca film, w której to kamera z nieba płynnie „zlatuje” na zatłoczoną ulicę miasteczka oraz rozpływanie/rozsypywanie się całego ujęcia w końcówce. Te efekty niesamowicie podkreślają melancholijną stylistykę Kinematografu dodatkowo uwypukloną przez tekstury użyte do bliskich ujęć twarzy i rąk głównych bohaterów (przypominają słoje drewna). Po pierwszej projekcji Tomek Bagiński zaczął przedstawiać poszczególne etapy powstawania animacji. A nie jest to proste zadanie zwłaszcza z powodu utrudnienia polegającego na tym, że w pierwszym najdłuższym etapie trzeba bazować jedynie na bardzo uproszczonych modelach a czasem nawet zestawie kilku punktów. Postaci oraz otaczające tło trzeba sobie wyobrazić. Dopiero pod koniec całego procesu można sprawdzić czy wszystko mniej więcej ze sobą współgra (oświetlenie, kolorystyka, mimika i ruchy postaci prawidłowo koegzystują z malowanym tłem itp.) Ta część była trochę przydługa ale potem Tomek zaczął opowiadać o trzech projektach, nad którymi obecnie pracuje i tu zaczęło się robić bardzo ciekawie. Jednym z nich jest 8 minutowa „Animowana historia Polski” realizowana na wystawę EXPO 2010 w Szanghaju. Jak zmieścić ją w tak krótkim filmie? Po dłuższym zbieraniu materiałów i konsultacjach z ekspertami wyszło, że przez większość czasu prowadziliśmy wojny z sąsiednimi państwami.. Oczywiście znajdzie się obszerniejszy fragment o czasach, w których nasz kraj był gospodarczą i kulturową potęgą w Europie. Z jednego z rysunków storyboardowych do tej animacji trzeba było usunąć gwiazdę z czapki stalinowca, którego okłada Piłsudski… bo mogłaby się nieodpowiednio skojarzyć gospodarzom EXPO. Pozostałe 2 projekty powstają na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego. Są to: animacja komputerowa przedstawiająca przelot nad zrujnowaną Warszawą w 1945 roku oraz pełnometrażowy film o Powstaniu Warszawskim pt. „Hardkor 44”. Zbombardowaną Warszawę będzie można obserwować z okien modelu samolotu Liberator znajdującym się w MPW. W tym okresie stolica Polski została praktycznie zrównana z ziemią stając się jednym z najbardziej zniszczonych miast w historii działań wojennych. Natomiast w Hardkorze 44 Bagiński zamierza skupić się na bohaterach Powstania i odejść niemal całkowicie od przytłaczającego i bardzo dołującego charakteru faktów historycznych. Właśnie dlatego nie jest to próba niepoważnego traktowania tamtych wydarzeń ale luźna wariacja opierająca się jedynie na historii Powstania Warszawskiego. Będą więc przypakowani i dzielni Polacy, piękne kobiety oraz brzydcy i bezlitośni hitlerowcy. Styl opublikowanych już szkiców jest świetny i przypomina postaci wyjęte z gier komputerowych: przerysowane i nieco komiksowe. Ten projekt Bagińskiego budzi trochę kontrowersji: rozpamiętywanie i gloryfikacja polskich porażek militarnych i krzywd wyrządzonych przez najeźdźców łączy się z mało poważną stylistyka filmu. Moim zdaniem nie to jest najistotniejsze. O wiele ważniejsze jest abyśmy pamiętali, że z tych wszystkich klęsk udało nam się wybrnąć i zawdzięczamy to częściowo naszym przodkom. Pod koniec „Kinematograf” został wyświetlony raz jeszcze. Tomek Bagiński poprosił twórców aby wstali ze swoich miejsc po czym zostali nagrodzeni oklaskami. Gorąco polecam!

Ocena: 5-/5 Minus za przydługawy wykład o powstawaniu Kinematografu😉