Lissi na lodzie

by dziarski

113237.1Podobno reżyser Michael Herbig (znany u siebie w kraju jako Bully) użyczył głosu i rysów twarzy głównej bohaterce… Lissy na lodzie jest animacją opartą na irracjonalnych gagach. Ale do paytonowskiego stylu żartom zaserwowanym w tej komedii baaardzo wiele brakuje. Film jest wtórny i toporny jak jeden z głównych bohaterów – Shrek, wróć, potwór Yeti, którego ulubioną rozrywką jest dręczenie jeży. Większość gagów jest tak kiczowata i głupkowata, że aż… nie śmieszna. Jedynie kilka żartów/motywów w porywach może rozbawić widza (np. brytyjskie 5 o’clock tea w wykonaniu dwójki myśliwych). Autor zerżnął ze Shreka nie tylko potwora ale i księżniczkę. Fiona w Shreku zamartwiała się swoim ogrowym image, to co dopiero ma zrobić Lissi… z tym swoim nie znikającym z facjaty uśmiechem i zachowaniem jakby trepanacje czaszki przeprowadzano również na postaciach z animacji komputerowych. Nie wiem, może to po prostu nie mój typ humoru.

Ocena: 2/5