Niewinni czarodzieje

by dziarski

niewinni_czarodzieje2

Film powstał w 1960 roku. W jednej z końcowych scen widać jeszcze zniszczone kamienice, a w głębi PeKiN. Głównym bohaterem dzieła Andrzeja Wajdy jest doktor medycyny sportowej o wyróżniającej się aparycji (tlenione włosy) i ponadprzeciętnej inteligencji. Ludzi traktuje instrumentalnie. Z łatwością zdobywa sympatię kobiet. Szybko mu się nudzą. Gra na perkusji w zespole jazzowym (razem ze słynnym Komedą). Do tej grupy niewinnych czarodziejów należy również młody Roman Polański (w świetle ostatnich wydarzeń zmieni raczej status na winnego czarodzieja…) oraz genialny Zbigniew Cybulski. Ten ostatni (grający psa na baby) próbuje bezskutecznie wyrwać dziewczynę, która wpadła mu w oko w klubie/piwnicy (tu by pasowała nazwa Z Baranami ;]). Proponuje taniec ale zostaje spławiony. Prosi o pomoc swego kolegę z zespołu – doktora „tańczącego z talerzami” równie sprawnie co z kobietami. Początkowo niechętny, w końcu przystaje na propozycję kumpla. Postanawiają odegrać numer z taksówką… Fortel udaje się połowicznie. Interesująca brunetka o imieniu Pelagia (urocza Krystyna Stypułkowska) wychodzi z klubu razem z dr Bazylim (Tadeusz Łomnicki). Dochodzi do bardzo interesującej wymiany zdań. On udaje, że jest zainteresowany nią. Ona udaje zainteresowanie jego osobą… Dialogi są naj(mocniej)zabawnieszą stroną filmu.

Pelagia: Może to banalne mój drogi Bazyli ale sens tego wszystkiego co robimy…

Bazyli: …możesz nie kończyć, jest mizerny.

Pelagia: Nie przerywaj. … Mówię w szerszym znaczeniu. W ogóle. Wszystko co się dzieje jest właściwie bez sensu. A jeżeli nawet jakiś sens istnieje to zrozumienie jego przekracza możliwości człowieka.

Bazyli: Mam nagrywać?

Pelagia: Skup się i pomyśl.

Bazyli: Dla ciebie wszystko.

Pelagia: Wyobraź sobie małego, szarego wróbelka.

Bazyli: W jakiej sytuacji?

Pelagia: W różnych. Miłe stworzonko, ale co wróbelek wie o kulturze Majów? Albo o upadku Cesarstwa Rzymskiego?

Bazyli: A telewizją?

Pelagia: A zagadnienia fizyki jądrowej? Perspektywy cybernetyki, kryzysy ideologii? Muzyka dodekafoniczna, albo elektronowa? Wszystko to oraz wiele innych rzeczy w ogóle dla wróbelka nie istnieje… tego nie ma.

Bazyli: Szczęśliwy wróbelek…

Pelagia: Bazyli (nadąsana)! Przypominam, że rozmowa ma być inteligentna.

Bazyli: To nie jest rozmowa tylko przemówienie.

Pelagia: Ale czym jest nasza niewiedza wobec niewiedzy wróbelków? Zarzucają nam, znaczy naszemu pokoleniu, że tylko siebie widzimy i uznajemy… Może ale jak ma być inaczej jeśli tylko my – młodzi nie mamy żadnych złudzeń i jest dla nas jasne, że o świecie, po którym się plączemy nie wiemy nic. … Gorzej niż wróbelki.

Niewinni czarodzieje biorąc pod uwagę rocznik produkcji są zadziwiająco aktualni. Poruszają problemy, które nie zmieniły się znacząco pomimo dystansu czasowego i idącej za nim zmiany ustroju politycznego.  Można nawet na siłę porównywać obraz Wajdy do współczesnych tytułów jak: Przed wschodem słońca Richarda Linklatera, czy (o zgrozo;)) niesamowicie popularnego, wysokobudżetowego serialu z Ameryki: Dr House. W tym pierwszym również dochodzi do długiej, ciekawej rozmowy obcych sobie ludzi, która powoli zamienia się w pełnokrwisty flirt. W Housie natomiast Hugh Laurie stworzył postać ponadprzeciętnie uzdolnionego doktora, który lubuje się w manipulowaniu kobietami (i całą resztą otoczenia), gra na instrumencie muzycznym i (drobny spoiler) tak jak Bazyli potrafi pobić się ze swoim pacjentem! :]

Ocena: 5/5